Rozsiane po całym kraju boiska ORLIKI i ich ‘użytkownicy’ – młodzież szkolna jak i młodzież ogółem – mogą wziąć udział w krajowym turnieju o puchar premiera Donalda Tuska. Zarówno szkoły, jak i zespoły nieformalne zrzeszone przy danym Orliku (dziewczęta i chłopcy w wieku od 10 do 13 lat) zmierzą się w czterech etapach eliminacji – gminnym, wojewódzkim, finałach wojewódzkich oraz w finale ogólnopolskim. Sporo emocji, sportowej rywalizacji i widowisko dla wszystkich miłośników piłki nożnej. Dla uczestników – cenne doświadczenie, dobra zabawa a także ciekawe, cenne nagrody. Zainteresowanych tak udziałem jak i dopingiem zapraszamy do zapoznania się ze szczegółami na stronach UM Łańcut oraz do kontaktu z łańcuckim MOSiRem.
10.09-23.10 Orlikowy Turniej o puchar premiera Donalda Tuska
– 29 sierpnia 2010Dział: Sport









[url=http://www.mosir-lancut.pl/asp/pl_start.asp?typ=13&sub=0&menu=5&artykul=616&akcja=artykul]Relacja [/url]z imprezy
Bez orlików ludzie przeżyją, bez służby zdrowia nie bardzo. Widać lepiej dać dzieciakom boisko niż wydać kasę na istotnejsze cele.
No, ale co się dziwić…
Przecie granie przez polityków w nogę i „obdarowywanie orlikami” jest bardziej medialne, tak samo łażenie po wałach przeciwpowodziowych na terenach zalanych.
Dawno,dawno temu tow. Gierek rzucił hasło TYSIĄC SZKÓŁ NA TYSIĄCLECIE. Dziś w tych szkołach są różne magazyny itp. bo stworzono szkoły zbiorcze. Obecne władze budują stadiony, zamiast zapobiegać powodziom. Sport jest też bardzo potrzebny, ale taka akcja ” ponad wszystko” to pewnie budowanie politycznego pomnika dla PO
W biedniejszych krajach piłka pozwala się wybić z nizin… Poza tym czy w Polsce przeszłoby realizowanie konsekwentnie, przez kilka rządów, jednego planu np. reformy oświaty? Zdrowia? nie sądzę… zatem dobrze, że chociaż jest te kilka orlików, skoro już są te budżety, dotacje celowe (wykorzystajcie pieniądze na boisko, nie wykorzystacie ich na szpital).
Piłka pozwala się wybić nielicznym. Edukacja za to zapewnia wyższą stopę życiową wielu.
To już wały p.powodziowe byłyby lepsze niż te orliki.
Jeżeli edukacja pozwala RÓWNO wybić się wszystkim, a już zwłaszcza dyplomy z EDUKACJI w Polsce, to jestem przekonany, że tak samo ciężka praca nad umiejętnościami piłkarskimi skutecznie zaprowadzi młodego człowieka do wsparcia naszej fenomenalnej reprezentacji narodowej
Spotkaliśmy się na Forum regionalnym, [b]Znowuja[/b], ale mam wrażenie, jakby to była jakaś inna część Polski 
Dobrze, że Orliki powstały. Teraz pora na edukację i wały ppowodziowe, bo jak widać rządzący ustalili taką kolejność.
Falkhor, nie pisałem, że edukacja pozwala wszystkim równo wybić ale na pewno ułatwia życie – wiele zależy od tego jakie ma się warunki (patologia vs. normalna rodzina; bardzo bogaty vs. bardzo biedny).
Zwróć uwagę, że nie każdy rodzi się z predyspozycjami fizycznymi by grać w nogę, ale mentalnie to przy narodzinach zazwyczaj jesteśmy równi.
Odpowiedzmy sobie na proste pytanie:
Czego nam więcej potrzeba – wykształconych ludzi czy niedoszłych piłkarzy?
Każdy zna kogoś z drugiej grupy: tacy dla których idolem był Ronaldinio, gwiazdy szkoły, tacy co myśleli, że świat zwojują, a skończyli jako nieroby, pijaki (często narkomani) i patologia.
Grać w nogę zawodowo (z sukcesami) potrafią bardzo nieliczne jednostki. Reszta ludzi nie wiedzie życia supergwiazd i takim ludziom edukacja bardziej się przyda niż „orlik” i zakichany puchar (tfu) Tuska.
Z resztą jakby to wyglądało… społeczeństwo pełne zawodowych sportowców.
To sportowcy/dziennikarze/gwiazdy/piosenkarze żyją z ludzi pracy, a nie na odwrót. Dlatego ci pierwsi zawsze będą stanowić mikroskopijną liczbę w społeczeństwie; dlatego też zamiast inwestować publiczne pieniądze w nielicznych ([b]potencjalnych[/b] Ronaldiniów) to lepiej zainwestować te pieniądze w coś co przysłuży się większej ilości ludzi.
pzdr
[b]Znowuja [/b]- Potrzeba szkół, potrzeba stadionów i boisk. jedyne, czego ja bym się uczepił – to brak racjonalnego zarządzania. Tak, jak pojawiają się na świecie ludzie wybitni psychicznie, tak i pojawiają się tacy wybitnie fizycznie. Einstein, Ali, Elvis, Pitagoras, Pele, ‘Rasiak’
Dodam jeszcze, że tak samo sport może dać dzieciakom alternatywę, jakiej czasem nie da im szkoła.