Z przyczepami – w Polskę

Kilka lat temu skrzyknęli się na internetowym forum, bo lubią podróżować z całymi rodzinami, zwiedzać ciekawe okolice, poznawać ich historie, zabytki, a przede wszystkim aktywnie wypoczywać . Miłośnicy karawaningu – bo o nich mowa – postanowili objechać z przyczepami marki „Niewiadów” granicę Polski, zaczynając swój rajd od Podkarpacia. W tym roku pokonają pierwszy, kilkuset kilometrowy jej odcinek wzdłuż Wschodniej Rubieży. W następnych latach będą kolejne trasy.

Uroczyste, oficjalne rozpoczęcie rajdu, w którym wystartowało ponad 20 samochodów z przyczepami, nastąpiło dzisiaj przed południem na boiskach sportowych Zespołu Szkół Technicznych w Łańcucie.

– Ten rajd to ogromne wyzwanie logistyczne – powiedział główny organizator, łańcucianin Paweł Kuca. – Przygotowania do niego trwały prawie dziesięć miesięcy. Sam wyjazd z miasta musieliśmy uzgadniać, m. in. z zarządcami dróg i policją, która obiecała nam pomóc bezkolizyjnie opuścić teren ZST i miasto. Mamy ustalone miejsca, gdzie po drodze będziemy biwakować. Nasze „domki na kółkach“ są dobrze przygotowane do tej kilkunastodniowej eskapady. Przed wyjazdem każdy z uczestników dokonał przeglądu swojego samochodu i przyczepy.
Wśród niewielkiej grupy gości żegnających karawaningowców, którzy mimo upału przyszli na plac ZST, zauważyliśmy Wicestarostę Powiatu Łańcuckiego Barbarę Pilawa-Kraus i przewodniczącego Rady Miasta Łańcuta Andrzeja Barnata. Czas oczekiwania na rozpoczęcie rajdu uprzyjemniły uczestnikom i gościom urocze tancerki z zespołu „Zumba Nita“.
Tuż przed godziną jedenastą, eskortowane przez strażaków i policjantów samochody z przyczepami wyruszyły na trasę rajdu przez Albigową w kierunku Dynowa.

A.K.
Fot. A.Kunysz

Post Author: Adam Kunysz